wtorek, 3 marca 2015
Co by było gdyby
Czasami zadaję sobie to pytanie: "Co by było gdyby" - gdybym nie zajął się tym czym obecnie się zajmuję, czy znalazł bym dla siebie jakąś inną ciekawą nisze? Zawsze interesowałem się elektroniką, jak to się dzieję, że prąd jest w stanie wytworzyć tak magiczne rzeczy jakie widać na ekranach telewizorów czy monitorów. Jak to się dzieję, że komputer stał się tak inteligentną maszyną, która już więcej jest w stanie nauczyć nas, niż my ją.
Oczywiście idea Matrixa jest wchodzi w grę, ale to nie o to przecież chodzi.
Jak byłem mały lubiłem bardzo zabawy w strumykach, robienie tam, przesmyków, kierowanie ruchem, robienie kładek i różnych przeszkód, woda jak strumień prądu płynęła i wywoływała różne reakcje, jednakże prądu jako tako nie widać, mierzymy go tylko miernikami, widzimy widmo na oscyloskopach. Prąd ma nieodgadnione jeszcze możliwości o których się dowiadujemy każdego dnia, a przewodniki i półprzewodniki są teraz najbardziej poszukiwane, jeszcze lepsze i jeszcze tańsze.
Ciekaw jestem do czego ten rozwój technologiczny nas doprowadzi bo sądząc po tempie, jakie technologia osiąga w przeciągu ostatnich 20 lat, kolejne 20 będą totalną rewolucją. Czy elektronika wejdzie może w symbiozę np z chemią i biologią. To naprawdę jest frapujące. Czy serwis komputerowy będzie wymagał jakiś dodatkowych laboratoriów, probówek atomowych?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz