Dzisiejsze wyzwania dotyczyły nie jednego a dwóch komputerów. Na dzień dobry dostałem laptop Lenovo po zalaniu. Na początku sobie pomyślałem, wow z grubej rury... Ale w trakcie rozkręcania juz byłem instruowany co należy i jak robić w takich przypadkach. Ciekawe było to Ze klient nie dość ze zalał laptopa to jeszcze ma dodatkowo zalany telefon...
Jakiś wyjątkowy talent!
Jakiś wyjątkowy talent!
No cóż wróciłem do lenovo po basenie... Wszystko jeszcze było wilgotne, wszystko trzeba było osuszać, powoli, tak by nie było ani miligrama wilgoci, która by mogła narobić jeszcze większych szkód. Udało sie doprowadziłem sprzęt do absolutne

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz